Historia

Wszystko zaczęło się całkiem banalnie wiele lat temu, kiedy to postanowiliśmy połączyć siły i wspólnie zmagać się z chorobą. Nasza mobilność i chęć do działania pomagały walczyć z SM i dopingowały do wspólnej, wytężonej pracy. Mimo choroby, a może właśnie dzięki niej, nie było nam obojętne cierpienie i ból drugiego człowieka. Nie czekaliśmy, zatem biernie na wyimaginowaną, niepewną pomoc. Postanowiliśmy zacząć działać, aby pomóc sobie i innym. Początkowo nie było nam łatwo, ale przeciwności dnia codziennego zahartowały nas na tyle, że perspektywa długiej, czasem trudnej i męczącej pracy nie była w stanie nas zniechęcić.

Mieliśmy dużo pomysłów, chęci i szczerą nadzieję, że nasza działalność nie będzie ograniczać się jedynie do pracy. Mimo iż sprawiała nam ona dużo radości, liczyliśmy także na wspólną zabawę. 

W 1991 roku powołaliśmy do życia własne koło. To były dni podniecenia, zaczęliśmy tworzyć coś sami dla siebie. Od nas tylko zależało jak potoczą się dalsze prace, jakie sukcesy odniesiemy, z jakimi porażkami przyjdzie nam się borykać. Najważniejszym jednak było to, że środowisko osób chorych na stwardnienie rozsiane zaczęło aktywne działać. Rok później przeżyliśmy pierwsze wybory do władz łódzkiego PTSR. Dotychczasowy okres naszej działalności koncentrował się głównie na spotkaniach, rozpoznawaniu naszego łódzkiego środowiska osób dotkniętych SM. Wspólne pogawędki, dyskusje zaowocowały nie tylko lepszym wzajemnym poznaniem, ale także zacieśniły kontakty między nami oraz umożliwiły organizację pierwszych turnusów rehabilitacyjnych i wyjazdów do sanatorium w Świeradowie.

Zintensyfikowaliśmy spotkania z lekarzami w naszej poradni przy szpitalu im. K. Jonschera. Prowadziliśmy aktywne życie, a i wtedy swoje początki miały coroczne spotkania z okazji świąt, które do dzisiaj cieszą się niesłabnącym powodzeniem.

Rok 1999 był dla nas bardzo trudnym rokiem. Rząd wprowadził cztery reformy, w tym również służby zdrowia. Mimo wielu przeciwności udało się zorganizować plener artystyczny w Kretowinach. Podczas wyjazdu ujawniło się wiele talentów artystycznych. Powstały prace, które później wzięły udział w konkursie zorganizowanym z okazji obchodów Światowego Dnia Niepełnosprawnych.

W 2000 r. wszyscy spotkaliśmy się na corocznym "Jajeczku", które w tym roku odbyło się w "Rusałce". Wszyscy bardzo cieszymy się z tych spotkań, gdyż są to bardzo uroczyste chwile spędzone ze wszystkimi członkami naszego stowarzyszenia.W tym samym roku - w maju - wzięliśmy także udział w ogólnołódzkiej imprezie integracyjnej "Uwolnić Motyla", która rozpoczęła się przemarszem osób niepełnosprawnych ulicą Piotrkowską i wręczeniem petycji Prezydentowi Miasta.

W latach 1998 - 2000 kontynuowaliśmy organizowanie turnusów rehabilitacyjnych dla członków naszego stowarzyszenia, które zawsze cieszyły się dużym zainteresowaniem. Odpoczywaliśmy wówczas w Swobodnej /k Olsztyna, w sanatorium "Kombatant" w Inowrocławiu oraz w ośrodku "Włókniarz" w Ustce, dokąd wyjechała grupa najbardziej sprawnych osób. Czas między zabiegami spędzaliśmy na zwiedzaniu okolicy, wspólnych spacerach brzegiem morza, pływaniu i łowieniu ryb. Wieczorami podziwialiśmy zachód słońca, organizowaliśmy zabawy, wieczorki towarzyskie i ogniska. W 2001 roku odbył się turnus rehabilitacyjny w Ciechocinku w ośrodku "Centrum Niezależnego Życia". Warunki mieszkaniowe były oględnie mówiąc "kiepskie", ale za to rehabilitacja bez zarzutu (hippika, gimnastyka, masaże, kąpiele w solance i biotron). Turnus rozpoczęliśmy tradycyjnie pieczeniem kiełbasek przy ognisku, zaśpiewaliśmy też kilka stosownych do okoliczności piosenek. Podczas turnusu korzystaliśmy ze wszystkich, zaproponowanych przez organizatorów, form rehabilitacji i wypoczynku (jeździliśmy konno, zwiedzaliśmy okolicę, pływaliśmy statkiem po Wiśle).

Wspólne wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne były i są dla nas nie tylko doskonałą formą zabawy i wypoczynku, ale także rehabilitacji. Mam tutaj na myśli nie tylko zabiegi i ćwiczenia zaproponowane przez organizatorów wyjazdu, ale przede wszystkim rehabilitację poprzez wspólną zabawę, relaks i śmiech.

Czerwiec 2001 roku zapoczątkował pracę nowego zarządu naszego oddziału PTSR. Podczas wyborów wyłoniliśmy skład Rady Oddziału w osobach:

  • Jerzy Szrejner (przewodniczący)
  • Elżbieta Słupianek (wiceprzewodnicząca)
  • Karol Turski (wiceprzewodniczący)
  • Lidia Głażewska (skarbnik)
  • Anna Grynberg (sekretarz)
  • Krystyna Gasztych
  • Zofia Mroczek
  • Edward Staniaszek
  • Janusz Weber

i Komisję Rewizyjną w składzie:

  • Magda Wieczorek
  • Maria Forysiak
  • Andrzej Adach

W czerwcu również do Rady Głównej PTSR wybrano Annę Sałatę, a do Komisji Rewizyjnej przy RG Lidię Głażewską.

Już na samym początku swojej działalności nowy zarząd Oddziału wyznaczył sobie jako cel, przy realizacji różnych zadań, uwzględnianie przede wszystkim potrzeb osób najbardziej dotkniętych chorobą. W dużej mierze dotyczyło to zdobywania jak największych środków finansowych na rehabilitację w CRO, a w szczególności na rehabilitację domową. Postanowiono też, że stowarzyszenie będzie organizowało turnusy rehabilitacyjne tylko w ośrodkach pozbawionych barier architektonicznych i posiadających dobrą bazę rehabilitacyjną. Dlatego też zrezygnowano z dalszego korzystania z lubianego ośrodka "Włókniarz" w Ustce na korzyść "odkrytych" ośrodków w Okunince i w Dziwnówku. Pierwszy rok pracy nowej Rady Oddziału wypełniony był porządkowaniem spraw finansowych i pisaniem wniosków o dofinansowanie naszej działalności według coraz bardziej zaostrzonych wymogów stawianych przez instytucje wspomagające nasze zadania (PFRON, RCPS, Urząd Miasta Łodzi, MOPS i inne). Dzięki staraniom, przede wszystkim przewodniczącego Szrejnera, współpraca z tymi instytucjami stawała się coraz bardziej owocna. Korzystając z przychylności naszego gospodarza - CRO -jesienią 2001 roku uzyskaliśmy dla naszej siedziby dodatkową salę, która służy nam od tej pory do cotygodniowych spotkań. Organizować zaczęliśmy także, od połowy 2002 roku, własną salę rehabilitacyjną ze sprzętem do ćwiczeń ruchowych. W tym też roku duża grupa naszych członków uczestniczyła w bardzo udanych turnusach rehabilitacyjnych: w ośrodku "Astur" w Okunince nad J. Białym i w ośrodku "Contessa" w Dziwnówku. Odbyły się także, bardzo cenne w opinii uczestników, kursy dla opiekunów osób chorych na SM. Wielu z nas brało udział w kursach komputerowych, organizowanych przez Łódzki Sejmik Osób Niepełnosprawnych. Zaznaczyła się również nasza obecność na imprezach wojewódzkich i krajowych takich jak: "Piramida Dobrej Woli", "Uwolnić Motyla" i targi sprzętu rehabilitacyjnego. Najważniejszym wydarzeniem końca 2002 roku było piękne spotkanie wigilijne, które, jak zawsze, stało się najliczniejszym zgromadzeniem naszych członków i zaproszonych gości, dając okazję do ożywienia dawnych i zawarcia nowych przyjaźni.

c.d.n.